Jedna z nich prowadzi do zbawienia i życia wiecznego. Jest wąska i niewygodna i trudno ją znaleźć. Dlatego większość ludzi podąża szeroką drogą, która niestety wiedzie na zatracenie i do wiecznej separacji od Boga. Dzisiaj porozmawiamy więcej o tym, jak poznać, którą drogą idziemy. Matthew 12:33 - Biblia Warszawska - Zasadźcie drzewo dobre, to i owoc będzie dobry, albo zasadźcie drzewo złe, to i owoc będzie zły; albowiem z owocu poznaje się drzewo. Towarzystwo Strażnica i jegpo przywódcy doprowadzili zastosowanie owego „motto” do niebywałej perfekcji. Mówią niejako swoim czytelnikom: Tak – to prawda, Biblia mówi, że fałszywego proroka rozpoznaje się po niespełnionych przepowiedniach. Myśmy je podawali, ale to były WASZE OCZEKIWANIA, więc my jesteśmy czyści! Ksiązka Po owocach poznacie napisanej przez Włodzimierz Zatorski OSB. Po owocach poznacie to Duchowość, religia wydany w 2012 roku. Zobacz recenzje i opinie naszych użytkowników o tej książce. Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. „Po owocach poznacie drzewo” – mówi dawne przysłowie. Cnoty i zalety córki świadczą o mądrości i pieczołowitości matki. Św. Anna wszczepiła w ukochane Najlepszym terminem jest marzec-kwiecień. Kolejną dobrą porą na sadzenie krajowych drzew owocowych (jabłoń, wiśnia, śliwa) jest jesień (listopad). Wtedy to przed zimą drzewo zdąży się przyjąć i na wiosnę ruszyć wraz z sezonem wegetatywnym. Drzewa owocowe, takie jak brzoskwinia, morela i czereśnia najlepiej jednak sadzić wiosną. Mateusza 7:16-20 PLNT. Rozpoznacie ich po ich czynach. Czy zbiera się winogrona albo figi z dzikich krzewów? Szlachetne drzewo rodzi dobre owoce, a dzikie drzewo—gorzkie. Ani to pierwsze nie może rodzić cierpkich owoców, ani to drugie—dobrych. A drzewo nie dające dobrego owocu wycina się i pali. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach. Ostrzeżenie przed fałszywymi apostołami*. 7 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach k5SKs. Wszystko zaczęło się w ogrodzie Eden... W historii ludzkości znaczącą rolę odgrywały i odgrywają ogrody. Wszystko zaczęło się w ogrodzie Eden - miejscu niezwykłym, gdzie panowała harmonia między Bogiem i ludźmi oraz ludźmi i przyrodą. Biblijny raj stworzony został przez Boga dla pierwszych ludzi Adama i Ewy. W ogrodzie tym ludzie mieli wszystko i ze wszystkiego mogli korzystać, z wyjątkiem „Drzewa Poznania Dobra i Zła" , którego owoców nie mogli zrywać. Od wieków uchodziło za jabłoń, ale najprawdopodobniej z powodu złego przetłumaczenia tekstu łacińskiego (łac. malum oznacza zarówno zło, jak i jabłko) – mogło być granatem. Według Biblii, Eden (Raj) był ogrodem, który Bóg wydzielił na Ziemi ze względu na jego wspaniałe warunki. Eden symbolizuje bezgrzeszny byt ludzkości. Ów ogród stał się z czasem rajem utraconym, za nieposłuszeństwo wobec Boga. Getsemani - Ogród Oliwny Drugi ważny ogród to Getsemani – Ogród Oliwny, ogród bólu. Miejsce dramatyczne i piękne, bo tutaj rozegrała się w osamotnieniu dramatyczna scena duchowej walki Chrystusa. Ogród ten znajduje się w Jerozolimie, u podnóża Góry Oliwnej. Aktualnie miejscem tym opiekują się Franciszkanie. Próby tworzenia Ogrodów Biblijnych miały miejsce na wszystkich kontynentach. Pierwsze ogrody biblijne na świecie zaczęli zakładać protestanci. Fenomen zakładania tego typu ogrodów nie ma związku z przynależnością do danego kościoła. Ogrody biblijne są obecne w Ameryce Północnej, głównie w USA, Europie (w samych Niemczech jest ich około 100), Azji, Izraelu, Japonii, i w Australii. Po 2006 r. zaczęły powstawać również w Polsce (4 - w Proszowicach, Myczkowcach, Chorzowie, Muszynie). Zakładane są przy kościołach, synagogach, stanowią również samodzielne parki. Niewielkie ogrody powstają również w ogrodach botanicznych. Są to przeważnie ogrody tematyczne, dydaktyczne i symboliczne. Największy ogród roślin biblijnych, a właściwie Rezerwat Krajobrazu Biblijnego położony jest na terenie Izraela, zajmuje 280 ha. Położony na stoku wzgórza ukazuje zwyczaje Izraelitów z czasów biblijnych. Znajdują się tu drzewa oliwne z prasą do pozyskiwania oliwy, winorośle również z prasami, pole pszenicy i klepisko, rekonstrukcja starożytnej synagogi, jaskinie pogrzebowe, namioty beduińskie, wieża strażnicza oraz bardzo wiele umiejscowionych cytatów z Biblii. Rośliny biblijne pochodzą z niewielkiego terenu Palestyny, które przez tradycję chrześcijańską wiążą się z tematem biblijnym. Są wśród nich przedstawiciele strefy śródziemnomorskiej, stepowej, pustynnej, tropikalnej. W Polsce największym ogrodem biblijnym jest Ogród w Myczkowicach (Bieszczady) o ekumenicznym charakterze. Zajmuje powierzchnię 1,30 ha, w skład którego wchodzi 5 ogrodów tematycznych. Ogród otrzymał dofinansowanie z UE, a koszt budowy to 2,5 mln zł. Drugi ogród biblijny znajduje się w Proszowicach (koło Krakowa), postał jako pierwszy tego typu obiekt (2006 -2008 r). Zajmuje powierzchnię 0,10 ha, na której znajduje się miniaturowa pustynia, poletka zbóż i ziół w raz z symbolami judaizmu i chrześcijaństwa. W ogrodach tych sadzi się wymieniane w Piśmie Świętym rośliny, które stanowią scenerię opisywanych wydarzeń biblijnych. W Biblii wymienianych jest około 200 roślin, ale najczęściej – figa, oliwka, granat, palma daktylowa, winorośl, pszenica i jęczmień. Są one cenne ze względów gospodarczych, ale maja także dużą wartość symboliczną. Rośliny te zostały wymienione nieprzypadkowo, były bowiem symbolem boskiej opieki, dostatku i szczęścia. Chrześcijańska symbolika roślin Drzewo było złożonym symbolem, odpowiednikiem drabiny i filara oznaczającego związek ziemi z niebem. Woda pojmowana była jako upływające życie. Podział na korzenie, pień i koronę – odpowiada podziałowi na ciało, umysł i duszę. Oliwka Była jednym z najważniejszych drzew w starożytnej Palestynie. Żydzi uważali ją za pierwszą roślinę z siedmiu płodów Ziemi Świętej. Lud Izraela porównywany był często do oliwki. W czasach biblijnych namaszczanie oliwą z oliwek było znakiem wyboru osoby do spełniania określonej funkcji. W związku z tym olej stał się także symbolem namaszczenia Duchem Świętym. Jest też atrybutem Archanioła Gabriela, Matki Bożej i św. Agnieszki. Oliwka symbolizuje nieśmiertelność, pokój i szczęście. Granat W judaizmie był symbolem wierności wobec praw Tory. W średniowieczu zapach kwiatów granatu i wielość jego nasion interpretowano jako symbol piękności i licznych cnót Maryi. Kulisty kształt owocu i przyjemny zapach uchodziły także za symbol doskonałości, nieograniczonych przymiotów i dobroci Boga. Poza tym wielość nasion zebranych w jednym owocu mogła też obrazować kościół, a czerwony sok granatu utożsamiano z krwią męczenników. Ponadto owoc granatu reguluje trawienie, a odwar z kory stosowany jest przeciw tasiemcom. W świecie islamu istnieje przekonanie, że chroni przed diabłem. Jabłko Stary symbol płodności. Okrągłą formę jabłka w symbolice chrześcijańskiej rozumiano także jako symbol ziemi, a jego barwę i słodycz jako symbol pokus tego świata. Jabłko uznawano też za symbol grzechu pierworodnego. Palma daktylowa Jest symbolem wiecznego życia i zmartwychwstania, zwycięstwa i pokoju. Kształt liści często służył na wzór do ornamentacji kamiennych kolumn w Egipcie. Palma jest jednym z narodowych symboli Izraela. Dostarczała owoców, budulca, a na pustyni wskazywała miejsce występowania wody. Figowiec Symbolizował wstydliwość, ponieważ przy pomocy jego liści Adam i Ewa ukryli swoją nagość. Uschnięty figowiec symbolizuje w sztuce chrześcijańskiej synagogę. Na kartach Pisma Świętego opisane są dwa gatunki fig: figa pospolita i figa sykomora. Owoce sykomory są gorszej jakości niż owoce figi pospolitej i dlatego były zwykle pokarmem ludzi biednych (owocuje nawet do 6 razy w roku). Siedzieć pod drzewem figowym oznacza żyć bez trosk. Owoce poprawiają trawienie, pomocne są też w leczeniu niedokrwistości. Winorośl Stała się symbolem ludu Izraela, bowiem winnice stanowiły charakterystyczną cechę krajobrazu Ziemi Obiecanej, a winne grona, które wysłannicy przynieśli są symbolem obietnicy. Do dziś wino używane w obrzędach Mszy Świętej wyrabiane jest wyłącznie z winogron. Wino według tradycji biblijnej to symbol radości i obfitości darów zsyłanych przez Boga a winnica – oznaką bożego błogosławieństwa. Dąb Symbolizuje siłę, szlachetność, dostojność i długowieczność. Z jego witek skręcano rózgi weselne, a suszone liście wkładane w strzechę lub ściany, strzec miały domostwo od złych uroków. Silnie wspiera pozytywne myślenie i energię. Poprawia krążenie krwi, wspiera wychodzenie z choroby. Brzoza Wierzenia pogan nadawały brzozie charakter drzewa litościwego i dobrego, które płakało nad grobem zmarłego, a sadzone przy grobie miało bronić zmarłych przed duchami. Krzyż brzozowy był orężem boga gromów na obszarach rosyjskich, a w Polsce krzyże nagrobne były amuletami ochronnymi. Brzoza neutralizuje negstywną energię. Sok z brzozy oczyszcza organizm. Lipa Jak sądzono przed wiekami, była drzewem w które nie uderzał piorun. Dlatego właśnie kropidła do święconej wody wykonywano z drewna lipowego. Wierzono również, że gałązki lipy splecione w wianki, poświęcone w oktawę Bożego Ciała i zatknięte za obraz, utrzymywały spokój w domu, odpędzając burze, pioruny i ulewne deszcze. Ponadto lipa wzmacnia organizm, zwalcza przeziębienie, a herbatka z kwiatów lipy pomaga w stanach gorączkowych. Jałowiec Według wierzeń był drzewem dobrym, życzliwym ludziom i miłym Bogu. Wykonywano z niego magiczne laski, dzięki którym odpędzano złe moce. Przypisywano mu też związki ze światem zmarłych. Dziś igliwie i jagody jałowca wchodzą w skład wonnych ziół kadzidłowych. Cyprys Często wspominany w Biblii. Uchodził za drzewo święte, jako symbol długiego życia i nieśmiertelności. Jeszcze do dziś jest sadzony na cmentarzach Południowej Europy. Tamaryszek Odporne na suszę drzewo lub krzew. W 1927 r. zoolog Bodenheimer natknął się na gatunek tamaryszka, który wydziela słodkawą ciecz, tężejącą na powietrzu w postaci małych kulek (3 mm) podobnych do gradu i mogących być słynną biblijną manną. Do dziś bywają one używane zamiast cukru. Minęło wiele wieków, żyło wiele pokoleń i wiele się zmieniło, nastąpił ogromny postęp cywilizacyjny - ale w ogrodach biblijnych do chwili obecnej spotkać można (np. drzewa oliwne w Getsemani) - niemych świadków wydarzeń ze starożytności. Wanda Lehnhardt Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Częstochowie Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Częstochowie realizuje na obszarach wiejskich województwa śląskiego zadania z zakresu doradztwa rolniczego. Podstawowym zadaniem Ośrodka jest doradztwo rolnicze, obejmujące działania w zakresie rolnictwa, rozwoju wsi, rynków rolnych oraz wiejskiego gospodarstwa domowego, mającego na celu poprawę poziomu dochodów rolniczych oraz podnoszenie konkurencyjności rynkowej gospodarstw rolnych, wspieranie zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich, a także podnoszenie poziomu kwalifikacji zawodowych rolników i innych mieszkańców obszarów wiejskich. RELACJA BIBLIJNA Według relacji biblijnej Księgi Rodzaju (Rdz 2,9), Bóg zasadziwszy rajski ogród – Eden, sprawił, że w jego środku wyrosło drzewo życia i (nie wiadomo gdzie) drzewo poznania dobra i ludzie mogli jeść owoce wszystkich drzew ogrodu (łącznie z owocami z Drzewa Życia) z wyjątkiem owoców z drzewa poznania. Kiedy Ewa i Adam zwiedzeni przez węża (szatana), który obiecał im, że gdy przekroczą Boży zakaz staną się tacy jak Bóg: poznają dobro i zło, zjedli zakazany owoc, poznali tym samym grzech. Konsekwencją nieposłuszeństwa, było wygnanie pierwszych ludzi z Edenu, którego strzegły od tej pory cheruby i połyskujące ostrze miecza. TRADYCJA JUDAISTYCZNA Filon z Aleksandrii Filon z Aleksandrii, uczony Żyd z Aleksandrii, który studiował wiarę judaizmu w świetle filozofii greckiej, analizował sens drzewa poznania dobra i zła w dziele O stworzeniu świata. W trakcie refleksji myśl filozofa prawie natychmiast, niepostrzeżenie przechodzi z sensu dosłownego w alegoryczny. Drzewo poznania dobra i zła jest dla niego symbolem mądrości, roztropności, dającej duszy zdolność rozeznawania. Raj dla Filona jest bowiem symbolem ludzkiej duszy. Zerwanie owoców z drzewa oznaczało naruszenie tej mądrości w duszy człowieka. Adam jest symbolem inteligencji, Ewa zaś świata zmysłów. Ewa została ukazana jako wzięta z żebra Adama w czasie jego snu, dlatego, że gdy inteligencja śpi, rozbudza się zmysłowość. W raju, zmysły były pomocą inteligencji. Byli oni nadzy, co oznaczało że przed upadkiem byli w stanie, który nie charakteryzował się ani cnotami, ani wadami. Wąż był symbolem doznawania przyjemności w sposób nieuporządkowany, które w konsekwencji sprawia, że człowiek pełza po ziemi. A podążanie za tymi przyjemnościami niesie za sobą karę; człowiek skazany jest na ciężką pracę na roli, by nie być głodny. Zerwanie owocu z drzewa poznania, dokonane za namową węża, oznaczało naruszenie mądrości i roztropności. Inne Interpretacje Pięcioksiąg nie określa jakiego rodzaju był owoc drzewa poznania, tradycja hebrajska widzi tu owoc winnego krzewu, bo – jak mówi Talmud – nie ma nic bardziej wprowadzającego człowieka w upojenie, niż wino. Według innej interpretacji talmudycznej i midraszy drzewo to było figowcem lub drzewem cytrynowym, a nawet łodygą pszenicy. W europejskiej sztuce średniowiecza i renesansu drzewem rosnącym w raju była jabłoń, a jej owocami "rajskie jabłka". Temat drzewa poznania dobra i zła w raju jest związany ściśle z grzechem, jako centralnym fenomenem dzisiejszej kondycji ludzkiej. Niektóre judaistyczne nurty rabinicznych debat na ten temat wskazują, że u podłoża całego występku polegającego na przekroczeniu zakazów Bożych leży pewna nadgorliwość, pewna Adamowa chęć bycia bardziej boskim od Boga. Bóg rzekł bowiem do Adama przed stworzeniem Ewy, by ten nie spożywał owocu ("z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz"). Później podczas kuszenia, Wąż zapytał Ewę, czy to prawda, że nie mogą jeść z żadnego drzewa z całego Edenu. Ewa odparła, wedle tego, co musiał powtórzyć jej Adam, że w ogóle nie mogą go dotykać ("Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać"). I oto – komentują rabii: wąż wykorzystał przesadną ortodoksję Adama i wykazał Ewie, że sam dotyk nie czyni nic złego. Większość teologów chrześcijańskich jest zgodnych, że drzewo poznania dobra i zła reprezentuje (lub symbolizuje) Boży porządek. Grzech Adama i Ewy polegał właśnie na zakwestionowaniu tego ładu. W ortodoksyjnej tradycji chrześcijańskiej spożycie owocu z drzewa poznania dobra i zła, nazwane grzechem pierworodnym, było zawsze uznawane za czyn dokonany przy pomocy wolnej woli – było więc wyrazem nieposłuszeństwa Bogu, spowodowanego pychą i nierozumnością, zasianymi przez kusiciela. Konsekwencją spożycia przez pierwszych ludzi owocu zakazanego było zranienie natury samego człowieka, które dotknęło cały rodzaj ludzki – każdy człowiek ma naturę skłonną do słabości i zła, dziedzicząc konsekwencje tamtego upadku (grzech pierworodny). Czyn pierwszych rodziców miał wymiar kosmiczny, cały świat stworzony poddany został marności i "niewoli zepsucia", pojawiła się w nim śmierć i grzech. Owoc zakazany kojarzony był z jabłkiem, prawdopodobnie dlatego, że łacińskie słowa oznaczające „jabłko” i „zło” są identyczne w pisowni – malum. TRADYCJA CHRZEŚCIJAŃSKA Realizm Symboliczny Symbol drzewa poznania dobra i zła użyty w opowiadaniu biblijnym jest znany także w innych starożytnych pozabiblijnych źródłach, kojarzy się np. ze świętym drzewem kananejskim, a sam Eden z sumeryjską krainą Dilmum, babilońskim cedrowym lasem Irnini albo z ogrodem Siduri. Chrześcijańska teologia uznaje jednak, że gatunek literacki użyty w opowiadaniu biblijnym o stworzeniu świata w nie jest narracją mitologiczną. Należy dostrzec w nim realizm symboliczny – jest to bowiem przekaz o realnych, zaistniałych w historii wydarzeniach, zapisany językiem symboli. Trzy cechy radykalnie odróżniają opowieść biblijną od mitu: 1. mimo iż Biblia podaje dwa różne opisy stworzenia, mówią one o jednym i tym samym wydarzeniu, 2. stworzenie człowieka zostało dokonane przez samego Boga ze względu na miłość i 3. człowiek został stworzony jako całkowicie dobry na obraz i podobieństwo Boże. Odczytywanie opowiadania biblijnego jako narracji historycznej chrześcijaństwo przejęło od Izraela, dla którego "początki ludzkości, których nie da się przecież chronologicznie zrekonstruować, stanowią wydarzenie w dziejach, obdarzone własnym obiektywizmem. Jako takie jedynie może być opowiadane"[. Augustyn z Hippony uważał w duchu realizmu symbolicznego, że z jednej strony nie można wątpić, że drzewo poznania dobra i zła było faktycznie drzewem, z drugiej zaś należy starać się odczytać jego znaczenie symboliczne. Podkreślał też, że "drzewo to nie miało owoców szkodliwych, ponieważ ten, który uczynił wszystko bardzo dobrym, nie ustanowił w raju czegoś złego. Złem natomiast dla człowieka było przekroczenie przykazania", nieposłuszeństwo. Zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła było też naruszeniem porządku natury, hierarchii wartości, odwróceniem się od Stwórcy i zwróceniem ku stworzeniu. Wcześniej stwierdził to Teofil z Antiochii: drzewo to nie przynosiło śmierci, lecz wiedzę, która jest dobra jeśli korzysta się z niej we właściwy sposób. Współczesne interpretacje Niektórzy współcześni myśliciele z nurtu chrześcijańskiego egzystencjalizmu – w szczególności Lew Szestow i Mikołaj Bierdiajew – zainspirowani myślą Nietzschego utożsamiali zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła z przejściem od pierwotnego stanu "poza dobrem i złem" do stanu rządzonego przez etykę. Błąd podobnego rozumowania wykazywał już na przełomie IV/V w. Augustyn z Hippony. Wśród Ojców Kościoła rozpowszechniona była teza o zaistnieniu możliwości prokreacji u pierwszej pary ludzkiej dopiero po grzechu, pelagianie z kolei twierdzili, że dopiero wraz z upadkiem pierwsi rodzice uzyskali zdolność odczuwania wstydu. Augustyn wykazywał, że według takiej absurdalnej logiki, Adam i Ewa – stworzeni jako doskonali przez Boga – potrzebowali grzechu by pełniej stać się osobami. Przed taką interpretacją przestrzegał również Anastazy z Synaju (VII w.). Według tego wschodniego Ojca w błąd ten popadali wszyscy ci, którzy podchodząc do opisu z Księgi Rodzaju literalnie, nie potrafili duchowo odczytać opowiadania o owocach i drzewach w raju. Podobnie jak Manichejczycy i Ofici, czcili oni węża jako dobroczyńcę, który dostarczył ludziom pożywienia, które sprawiło, że otworzyły się im oczy. Dzięki wężowi doszło do pożycia małżeńskiego, a w konsekwencji także i powstania świata. W tej logice również i Wcielenie Syna Bożego zawdzięczamy wężowi. Przykazał też Pan Bóg człowiekowi: „Możesz jeść owoce ze wszystkich drzew tego ogrodu. Nie wolno ci jednak jeść z drzewa poznania dobra i zła, bo gdy zjesz z niego, na pewno umrzesz”. Zatrzymałem się najbardziej przy pytaniu: co to znaczy poznanie dobra i zła? Przecież w rozdziale pierwszym w „Pieśni o Bogu Stwórcy” Bóg za każdym razem jak coś stwarzał to widział, że to jest dobre. Więc człowiek nie wiedział co to jest dobro? Co to znaczy poznać? Przecież poznać nie implikuje, że będę to czynił. Mogę poznać jak nazywa się piosenka, ale nie oznacza, że będę ją śpiewał. Z drugiej strony skoro nie chcę użyć tej wiedzy – nie chcę jej posłuchać – to po co mi ta wiedza? Sztuka dla sztuki nie ma sensu. Zdobywanie wiedzy zakłada, że kiedyś tej wiedzy w taki czy inny sposób użyjesz. I tak sobie myślę, że to chyba spoko, że człowiek umiałby rozróżnić dobro i zło. Ok. Tylko po co rozróżnienie dobra i zła w raju? Gdzie wszystko było dobre? No właśnie. Przecież czegoś tu brakuje – zła. Jak mam rozróżnić co to jest zło, jeżeli nie wiem jak ono wygląda czy smakuje? Dobro jest nudne – przecież je znam. Pokaż mi zło. Czy takiego myślenia nie mamy do dzisiaj? Ile razy słyszałem już to powiedzenie „Zakazany owoc smakuje najlepiej”. Myślę, że właśnie stąd. Pokaż mi zło. Chcę je poznać. No dobra, ale to po co Bóg w ogóle dał to drzewo skoro można by powiedzieć, że to „jego wina”. Jakby go nie było to by nikt nie zerwał i wszystko byłoby cacy. Po pierwsze mówienie, że to wina drzewa to tak jakby mówienie, że nóż zabija. Zabija osoba, która godzi drugą osobę nożem. Ok, w takim razie to wina Boga – on stworzył to drzewa. I znów. Czy słyszał ktoś, żeby kowal, który wykuł ten przedmiot został obciążony winą? Nie. Raczej w przeciwną stronę – słyszałem pochwały „o, jaki zacny nóż on wykuł”. Wiem! W takim razie to była wina węża. Węża? Jak wbijesz nóż w klatkę piersiową drugiej osobie to powiesz policji „wąż mnie zwiódł i wbiłem”? W dzisiejszych czasach co najwyżej wylądujesz za to w psychiatryku. Drzewo było dane z kilku powodów. Po pierwsze po to, żeby ogród był kompletny. Utopia – stan jakim był raj – to miejsce idealne, w którym niczego nie brakuje. Skoro niczego w nim nie brakuje, to niczego. Po drugie, z miłości Boga do ludzi. Jak się kogoś kocha to daje mu się wolność. Wolność wyboru. Nie barykaduje się drzwi. Życie w akwarium to nie życie, to nie Miłość. Z niewolnika nie ma robotnika. A kim był człowiek w raju? robotnikiem właśnie. Tak jak się ufa pracownikowi w firmie, że nie puści firmy z dymem, tak Bóg zaufał człowiekowi, że nie puści Raju z dymem. Dlaczego zatem drzewo? Czemu nie jakiś płonący krzew na przykład? Bo drzewo to niesamowity symbol. Drzewo rodzi owoce. Te owoce najczęściej rosną wysoko więc po pierwsze trzeba po nie sięgnąć, a po drugie trzeba je zerwać, a po trzecie zjeść. I to jest chyba najfajniejsza rzecz w tym. Sięgnąć po coś to krok przed realizacją. Można sięgnąć po towar na półce sklepowej, ale go nie kupić. Można ściągnąć pornola z Internetu, ale go nie obejrzeć. Co nie zmienia faktu, że samo sięgnięcie po owoc jest swojego rodzaju wyrażeniem zgody. Jest postanowieniem czegoś w głowie – wyrażeniem wstępnej zgody. Dlatego jak jest spowiedź powszechna w trakcie Mszy Świętej to modlimy się: Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem (…) Zwracam uwagę na pierwsze co się wymienia – myślą. Jak już się sięgnie po owoc to są dwie możliwości: opamiętać się, albo „pójść na całego” jak to lubię mówić. Zerwanie owocu to kluczowy moment. Nie da się tego cofnąć. Myśli nie wyjdą z Twojej głowy. Rękę można cofnąć. Ale zerwanego owocu nie przykleisz z powrotem na tzw. kropelkę z powrotem do gałęzi. Zerwanie owocu to synonim zerwania pieczęci na czymś. Otworzenia czegoś co było zamknięte, a nie da się tego już zamknąć. Tak jest z wieloma rzeczami. Pierwszy raz jak nazwa wskazuje jest tylko raz. Nie da się tego cofnąć. To pozostaje w pamięci. Być może nie tylko w Twojej. Może być gorzej? Tak. Owoc można zjeść. Ale nie trzeba. To ostatni dzwonek. Drzewo wydaje wiele owoców. Ten możesz zostawić. Ostatnia rzecz: Skąd pewność Boga, że umrę? Bóg mówił to do człowieka jak był w Raju. Czy człowiek wiedział co to śmierć? Co to znaczy umrzeć? Tak w ogóle to Bóg mi grozi? Wątpię. Myślę, że chodzi tu znów o troskę Boga względem mnie. Poznać zło to poznawać to czego nie stworzył Bóg. Bóg stwarzał tylko rzeczy dobre. Poznać zło to poznać pustkę – stan w którym nie ma Boga – nie ma Jego Miłości. To mieć wyrwę w sercu, której niczym nie można wypełnić. Pustkę tak ciemną i ogromną, że przytłacza, trawi, i niszczy od środka. To skazywanie się na śmierć – czyli stan, w którym sami pozbawiamy się Miłości Boga. Czy jak odejdziesz z pracy (zakładając, że nie ma innej firmy, w której mógłbyś pracować) to przeżyjesz? Za co kupisz pokarm? Później w Nowym Testamencie przyszedł taki Jeden, co upomniał się o nas – bumelantów – i zaproponował nam pokarm wieczny. Ale o tym innym razem. Nawigacja wpisu