Nurkowanie wokół wysepki St.Pierre na Seszelachmiędzy innymi zobaczyliśmy kilka rekinów - Lemon Sharków czyli nie patrzyły na nas jak na obiad :) Ciesz się Nurkowanie z Rekinami 1 dzien + Abu Dabbab Wycieczka z Red Sea World Travel dwiema wycieczkami podczas jednej wycieczki, nurkując z rekinami wielorybimi, diugoniami i gigantycznymi żółwiami, oprócz przyjemnej wycieczki Abu Dabbab Marsa Alam. 7. Nowa Zelandia. Z subtropikalnymi wyspami i 44 rezerwatami morskimi, a także obfitością życia morskiego dużego i małego, Nowa Zelandia jest rajem dla nurków i oferuje doskonałe nurkowanie przez cały rok. Zacznij od szczytu Wyspy Północnej i zejdź w dół do Southland, aby doświadczyć najlepszego nurkowania w Nowej Zelandii. Faktycznie można znaleźć trochę zdjęć z pokaleczonymi rekinami wielorybimi, ponieważ żerują przy powierzchni wody możliwe, że czasem są poszkodowane przez łodzie rybaków. W Oslob jednak nie zauważyłam, by używano takich łodzi, ale być może rekiny są kaleczone podczas przypływania niemal do samego brzegu wyspy. Nurkowanie z rekinami wielorybimi + Canyoneering Adventure Day Tour – odbiór i dowóz z miasta Talisay. Rated 0 out of 5. From ₱5,000 per person # Nagie nurkowanie Natalii z # wielorybami jest niezapomnianym pięknym widokiem - jej, jak również wielorybów - i przypomina nam, że w pewnym sensie nie różnimy się aż tak bardzo od nich gdy jesteśmy # nadzy między nimi. Od pływania z rekinami wielorybimi po surfing, spływy kajakowe, nurkowanie z rurką i wszystko pomiędzy, jest to obszar Meksyku, w którym praktycznie nie można się nudzić. Najpopularniejszym okresem na odwiedzenie Baja California jest ponownie okres od grudnia do kwietnia. Zapraszamy na wyjazdy do RPA i Mozambiku Poniżej ceny i kilka opcji do wyboru. Proponujemy kilka programów w zależności od posiadanego czasu, założonego budżetu i zainteresowań. Będziemy nurkować w Mozambiku z gigantycznymi mantami, rekinami wielorybimi i ogromnymi żółwiami. W RPA pojedziemy na safari na spotkanie Wielkiej Piątki: lwa, bawołu, słonia, nosorożca i leoparda Nasze najbardziej polecane Oslob Nurkowanie wśród rekinów. 1. Cebu City: pływanie z rekinami wielorybimi i kanioning w wodospadzie Kawasan Jeśli szukasz niesamowitego doświadczenia nurkowania z rekinami wielorybimi bez tłumów obserwowanych w innych miejscach, rozważ nurkowanie na rafie Ningaloo w marcu tego roku! Dowiedz się więcej o nurkowaniu w Ningaloo tutaj. Monad Shoal, Filipiny. Najlepsze nurkowanie w marcu można znaleźć na Monad Shoal na Filipinach. 4ZTqe. Jest takie miejsce na Cebu, które uczyniło wyspę sławną i przyciągnęło na nią rzesze turystów. Zanim to się stało filipińscy rybacy, znani ze swojej skuteczności, polowali na co tylko się dało, by zdobyć jedzenie. Na tuńczyki, kalmary, tilapie, snappery (po naszemu lucjany, serio!). Zwierząt ubywało, więc z czasem wzięli się też za rekiny wielorybie, potężne, ale wyjątkowo niegroźne ryby, łatwe do namierzenia, bo szukające planktonu tuż pod powierzchnią wody. Raz na jakiś czas pojawiały się na horyzoncie i kusiły kłusowników. Wreszcie rekiny trafiły pod ochronę. Polowań zabroniono, populacja zaczęła się odradzać, a ryby dalej pływały swoimi trasami pokazując się w oddali, co wkurzało miejscowych, bo wielkie cielska odstraszały mniejsze ryby, którymi żywiły się wioski. Lokalsi próbowali więc je przeganiać, zanim tematem nie zainteresowali się turyści. Byli skłonni zapłacić rybakom, by ci zabrali ich w pobliże rekina aby móc z bliska przyjrzeć się wspaniałemu zwierzęciu, a nawet z nim popływać. Trudno im się dziwić, to musi być naprawdę wspaniałe przeżycie! Miejscowi dobrze wyczuli, że to nawet lepszy biznes niż te całe polowania. Jakby tylko mieć cholera pewność, że rekin się zjawi, przecież turyści przyjeżdżają na tydzień lub dwa i nie mają czasu na poszukiwania. No i przyjeżdżają cały rok, a rekiny zaglądają tu jedynie od stycznia do marca. I tak chciwość posunęła ich do bardzo nieprzyzwoitego zagrania. Zaczęli dokarmiać rekiny i to nie ich naturalnym pokarmem, bo plankton jest problematyczny, a suszonymi krewetkami, których mieli dostatek. Przywiązali ryby do tego miejsca, rekiny wielorybie przestały migrować i wbrew naturalnemu instynktowi zamieszkały tam na stałe. Tak właśnie Oslob narodziło się na nowo, jako potęga turystyczna Filipin. W każdym miejscu, w którym nocowaliśmy na Cebu i na Bohol zostaliśmy zapytani przez miejscowych czy odwiedziliśmy już Oslob. Nie odwiedziliśmy i nie zamierzamy. – Jakto 110 procent? – Normalnie, jeśli pojedziecie do Oslob, to na pewno popływacie z rekinami wielorybimi – wyjaśnił nam dive master z Cebu, kiedy jeszcze planowaliśmy tę część naszej trasy. Wtedy po raz pierwszy zapaliła nam się lampka kontrolna. Wiedzieliśmy, że na filipińskich wodach występują te ryby, ale brzmiało to jakby ktoś złapał kilka sztuk i ogrodził je siatką. Zajrzeliśmy na Trip Advisor, a tam zachwyty wielu turystów, którzy spodziewali się długiej wycieczki łodzią, a tymczasem zwierzaki kręciły się tuż przy brzegu! Lampka zajarzyła się jaskrawą czerwienią i zaczęliśmy zgłebiać temat- pytać ludzi i czytać relacje tych co odwiedzili Oslob i tych co odwodzą od dorzucania się do kabzy rekinom rekiniego biznesu (a sporą kwotę od każdego rejsu zgarnia sam filipiński rząd). Wielu świadków naocznych przyznaje, że jest to rodzaj zoo na wodzie, ale w końcu taka okazja może się już nie powtórzyć. Też to poczuliśmy. Spotkanie oko w oko z rekinem wielorybim to z pewnością jedno z najbardziej niesamowitych przeżyć jakie można sobie wyobrazić. Widzieliśmy też filmy taty Rafała z nurkowania z tymi zwierzakami z Dżibuti i sami bardzo byśmy chcieli tego doświadczyć, ale nie w ten sposób w jaki oferują to w Oslob. Nie należymy do osób szczególnie zielonych, ale wierzymy, że trzeba szanować ekosystem. To co zrobiono w Oslob to oczywiście wierzchołek góry lodowej bezmyślnej interwencji człowieka w przyrodę. Bardzo przejrzysty przykład krótkowzroczności, przedkładania doraźnych materialnych korzyści nad trwałość ekosystemu. Rekiny w Oslob karłowacieją, a resztki niestrawionego nieodpowiedniego pokarmu jaki przyjmują doprowadził do zniszczenia koralowca na rafie. Jest on martwy, co przyznają miejscowi. A turyści zamiast zadać sobie trud zastanowienia się nad konsekwencjami swoich wyborów, czarują przemyśleniami w internecie: przecież gdyby działa im się krzywda, to by sobie odpłynęły. Gdyby głupota mogła latać to zaniosłaby już wielu ludzić choćby na Marsa. Sam świata nie zmienię! – pomyślało tysiąc osób i mimo wszystko popłynęło oglądać rekiny w Oslob. Podróżując każdy chce zobaczyć i przeżyć coś unikatowego, by potem wielokrotnie narzekać, że teraz wszystko takie turystyczne, że to już nie to samo co kiedyś. W zaganianym świecie wszystko przeżywamy szybko i intensywnie. Wydajemy oszczędności, aby podczas dwutygodniowych wakacji spotkać DZIKIE plemioniona, zdobyć sześciotysięcznik, zobaczyć rekiny. A te wredne akurat gdzieś się pochowały, mgła zatrzymała nasz samolot na lotnisku w górach, a w wiosce to jacy oni dzicy, skoro mieli kablówkę. Nie tak to miało wyglądać, wracamy sfrustrowani. Nic dziwnego, że pojawiają się takie oferty jak GWARANTOWANY SUKCES. Tylko, że w przyrodzie nie powinna istnieć taka gwarancja. Nie bez naszej ingerencji i nie dopóki zależy nam, aby nasze dzieci też miały SZANSĘ (nie gwarancję) poznania tych cudów, które przetrwały do naszych czasów. W naszej podróży nie odkrywamy nieznanego i nigdy nie było to naszym celem. Ruszyliśmy, aby zobaczyć kawałek świata, a nie nieść za sobą jakieś przesłanie. Dziś nadal nie zapisalibyśmy sztandaru hasłami, ale moglibyśmy umieścić w butelce jedną krótką wiadomość do przekazania światu: zmieniaj się powoli i nie zarażaj się tak bardzo pogonią za łatwym zyskiem. Czujemy, że naszym obowiązkiem jest zostawić napotkane miejsca w nienaruszonym naszą obecnością stanie. Zabierz tylko zdjęcia, zostaw wyłącznie odciski stóp – to hasło backpackerów sprzed lat wciąż powinno przyświecać wszystkim podróżującym. Czy uda się nam jeszcze odbyć spotkanie oko w oko z rekinem wielorybim? Bardzo sobie tego życzymy. Tylko niech to spotkanie odbędzie się na jego warunkach w jego naturalnym środowisku. Nakręceni to Ania i Rafał. Na półtora roku zamieniliśmy etat w biurze na życie w podróży. Z plecakiem i namiotem przemierzyliśmy Azję aż na kraniec świata w Nowej Zelandii. W drodze powrotnej już na rowerze przejechaliśmy z Chin do Gruzji zostawiając pod kołami między innymi szlaki Pamiru. Blog to nie tylko wirtualna szuflada wspomnień, będziemy tu dalej dzielić się przemyśleniami o świecie, często z przymrużeniem oka, bo tak jak w podróżowaniu, tak i w pisaniu o podróżach dystans ma znaczenie. Zostańcie z nami! Jeśli chcielibyście nam zadać pytanie, czy też zaproponować współpracę lub kierunek kolejnego wyjazdu, piszcie na adres: @ ► Odbierz moim kodem do 250zł zniżki na AirBNB: Bardzo długo marzyłem o tym żeby zanurkować z rekinami ! Robiłem to co prawda na Filipinach z Rekinami wielorybimi, ale to zupełnie inna ryba ! Tym razem będąc na Fuerteventurze w asyście Karola który ma tam szkołę nurkową zeszliśmy na 20 metrów głębokości w Oceanie Atlantyckim i stało się to czego oczekiwaliśmy – znaleźliśmy rekina anioła !! 2 metrowy okaz leżał sobie spokojnie na dnie oceanu, czekając aż do niego podpłyniemy nieco bliżej… ► Mini butla nurkowa: ► Skuter podwodny: ► Szkoła nurkowa: Obserwuj mnie: ► Polub mój fanpage: ► SnapChat: ► Mamy również grupę: ► Zachęcam do subskrybowania i pozdrawiam! ——————————————————————————————– MÓJ SPRZĘT: ► Plecak który zabieram na wyjazdy: ► ► Aparat kompaktowy którym kręcę vlogi: ► ► Aparat główny Lumix: ► ► Mikrofon kierunkowy: ► ► Zegarek: ► Już jako dziecko marzyłam o dalekich podróżach. Wypożyczałam ze szkolnej biblioteki książki i czasopisma opisujące egzotyczne kraje. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że kiedyś moje marzenia się spełnią, ale w nie bardzo wierzyłam. Teraz jako dorosła kobieta mam swoją tablicę, na której przyczepiam kolejne marzenia, a później staram się je zrealizować. Jednym z takich pragnień było spotkanie się z rekinem wielorybim;-) Rekin wielorybi jest gatunkiem migrującym, występującym w wodach tropikalnych. Jego wędrówki spowodowane są zmianami temperatury oraz rozwojem planktonu. Pływa blisko powierzchni wody, samotnie lub w stadach. Żywi się głównie planktonem oraz małymi rybami. Jest największym przedstawicielem rekinów. Według oficjalnych pomiarów długość ciała osobników tego gatunku dochodzi do m a masa ich ciała sięga 13,6 t. Rekin charakteryzuje się specyficznym umaszczeniem. Jego ciało pokrywają rekina wielorybiego jest mocno spłaszczona, a oczy bardzo małe. Rekin wielorybi osiąga dojrzałość płciową w wieku 25 lat. Samica rodzi jednorazowo do 16 młodych. Gatunek ten za sprawą największego drapieżnika jakim jest człowieka stał się narażony na wyginięcie;-((( Zatrzymaliśmy się w centrum Cebu. Traktowaliśmy to miejsce jako bazę wypadową. Aby popływać z rekinami Wielorybimi musieliśmy się dostać do Oslob na południu wyspy. Wstaliśmy zatem o świcie, aby o ósmej dotrzeć na miejsce. Zależało nam na czasie ponieważ rekiny można oglądać do godziny 11. Jest to ich pora jedzenia. Później odpływają i wracają następnego dnia rano. Lokalne centrum nurkowe do którego trafiliśmy pobrało stosowną opłatę i wysłało nas na krótkie szkolenie jak mamy zachowywać się w obecności rekinów. Minimalny odstęp od rekina to 4 metry. Nie można ich dotykać ani przytulać;-). Po zapoznaniu się z procedurami bezpieczeństwa wsiedliśmy na maleńką łódkę i popłynęliśmy na spotkanie z tymi niezwykłymi stworzeniami. Z tego względu, że rekiny podczas posiłku pływają blisko powierzchni wody nie potrzebowaliśmy butli. Wystarczyła maska, rurka oraz płetwy. Kiedy je zobaczyliśmy czas się zatrzymał…… Nic nie było ważne, nic nie istniało. Patrzyliśmy jak zahipnotyzowani, a one spokojnie sobie jadły tak jak to czynią każdego dnia. Cieszę się, że przynajmniej przez krótką chwilę mogliśmy być częścią tego procesu. Widok tych majestatycznych stworzeń na wolności mogę porównać z: prawdziwą miłością, moim psem, rozmową z przyjacielem, smacznym tortem bezowym, rodzicami, gorącym latem, tęczą, słowem kocham cię……