Niezależnie od tego, czy wędrówka jest łatwa, czy męcząca, zawsze dobrze jest zadbać o odpowiednie nawodnienie. W trakcie wycieczki należy często popijać małymi łykami wodę. Staraj się wypić co najmniej 0,5 l przed wyruszeniem na szlak. Noś ze sobą wystarczającą ilość wody, aby wypić około 0,5 na każdą godzinę wędrówki.
W tym przypadku, jeśli zastanawiasz się, co zabrać w góry jesienią i zimą, szczególną uwagę zwróć na swój ubiór. Zasadniczo powinien się składać z przynajmniej trzech warstw – bielizny termoaktywnej (najlepiej z wełny merino), warstwy docieplającej, czyli bluzy z polaru, oraz kurtki z membraną. Do tego punktem obowiązkowym
Dla niemowlaka w góry spakować: nakrycie głowy. nosidełko ergonomiczne, turystyczne lub chusta – w zależność od preferencji. szczelny worek na zużyte pampersy. mała rozkładana karimata – jako przewijak i siedzisko na mokrej trawie. mokre chusteczki. prowiant odpowiedni do wieku i asortyment – butelka na mleko, a druga na wodę
Buty powinny być trochę większe niż te, które nosimy na co dzień, dobrze, gdy dodatkowo posiadają amortyzację. Te wodoodporne z Gore-texem są dodatkiem, który pozwoli utrzymać stopy w suchości, choć różnie to bywa, pamiętajmy jednak, że woda może wlać się od góry.
W zależności od pory roku, trudności trasy czy jej długości, mogą być nam potrzebne także inne rzeczy. Jeśli jedziemy w góry latem, warto zabrać ze sobą czapkę czy kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, a także kremy z filtrem UV. Niektórzy turyści zabierają ze sobą także ręczniczki, chusteczki nawilżane, plastikowe naczynia
Podczas wysiłku należy regularnie uzupełniać płyny, dlatego wybierając się w góry z dzieckiem trzeba mieć przygotowany większy zapas wody lub herbaty. Warto więc zawczasu zadbać o odpowiednią butelkę turystyczną. Najlepiej taką, która przypadnie do gustu maluchowi, dzięki czemu chętniej będzie po nią sięgał.
Co zabrać w góry, by twoja wycieczka była udana i bezpieczna? Idąc w góry, przede wszystkim musisz się zaopatrzyć w dobre, pełne buty (nie sandały turystyczne, czy tenisówki) oraz aktualną mapę rejonu, w który się udajesz. Warto też pamiętać o innych rzeczach, które mają wpływ na twój komfort, zdrowie, a nawet życie:
Jeżeli wybierzesz Zaczarowany Las, to nie będziesz roztrząsać tego, co zabrać pod namiot w góry. Tu jest wszystko, czego potrzebujesz! I lasy, i drewniana sauna, i rytuały dla ciała. Nie brakuje też pozytywnej energii 😎. Jak na magiczną krainę przystało, możesz tu przyjechać o dowolnej porze roku.
Oprócz wyżej wymienionych rzeczy istnieje kilka niezbędnych przedmiotów, które warto też wziąć pod uwagę podczas pakowania na wycieczkę w góry latem. Buty górskie Chociaż ciepła pogoda może kusić do założenia sandałów, lepiej jednak zabrać zamknięte buty , które zapewnią Ci ochronę w każdych warunkach.
Buty trekkingowe i górskie do 200 zł. Kappa Brasker Mid to model wykonany ze skóry ekologicznej i materiału tekstylnego, które znakomicie sprawdzą się jako buty w góry latem. Beżowe obuwie zostało wzbogacone o wysoką cholewkę, która gwarantuje stabilizację kostki, oraz specjalną wyściółkę podwyższającą komfort noszenia.
EHi1h. Długo przymierzałem się do napisania tego postu. Temat być może prozaiczny i poruszany już wiele razy na forach, ale jednak stale aktualny i niezmiernie ważny w przypadku planowania wędrówki po górskich szlakach. W góry chodzę od około 7-8 lat i przez cały ten okres starałem się wypracować listę niezbędnych rzeczy, które powinienem spakować do plecaka wyjeżdżając na weekendowe wypady w sezonie letnim. Metodą prób i błędów dochodziłem do optymalnego zestawu, który zapewniłby mi na szlaku dwie najważniejsze rzeczy – bezpieczeństwo i komfort. Słowem wstępu Nie zapominajmy, że Tatry to góry, w których pogoda może zmienić się bardzo gwałtownie i musimy być na to zawsze, bezwzględnie przygotowani. Musimy też znaleźć odpowiedni balans pomiędzy wagą naszego plecaka, a listą najpotrzebniejszych rzeczy do zabrania. Z jednej strony w trudnych warunkach, wielki i ciężki plecak może przeszkadzać, a nawet zagrażać życiu, natomiast z drugiej okazać się może, że dodatkowa rzecz, którą zabraliśmy uratowała nas w krytycznej sytuacji. Przechodząc do meritum. Co spakować w góry w sezonie letnim? Jak przygotować się na wyjście na szlaki turystyczne od strony ekwipunkowej? Poniżej lista „must have” rzeczy, które warto zabrać. Dodatkowo, pozwoliłem sobie na dodanie konkretnych pozycji, z których sam korzystam –z góry zaznaczam jednak, że artykuł nie ma na celu promowania konkretnych marek lub sklepów. Zestawienie zostało tutaj umieszczone tylko dla celów informacyjnych. Może ktoś z Was korzysta z takich samych produktów lub planuje zakup – chętnie podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami. Miłej lektury! Ubiór w góry Buty podejściowe / trekkingowe: bezsprzecznie najważniejsza rzecz – to one są w stanie zapewnić nam wygodę, stabilizację stopy, dobrą przyczepność i nieprzemakalność. Z czasem zmieniło się moje podejście do niskich butów tzw. podejściówek. Od zeszłego sezonu jestem ich szczęśliwym posiadaczem i to je częściej zabieram na górskie wyrypy. Treki od Aku powyżej kostki zabieram natomiast na cięższe warunki gdy wiem, że wiosną w wyższych partiach leży jeszcze śnieg lub gdy wiem, że na szlaku spotka mnie dużo błota i wody. Obydwa rodzaje butów muszą posiadać dobrą antypoślizgową podeszwę (najlepiej Vibram). Istotną cechą podeszwy jest jej sztywność – miękka lepiej pracuje na tarcie, a sztywna korzystniej układa się na krawędziach i małych stopniach. Z racji, iż szlaki w Tatrach w większości nie należą do mocno wymagających uważam, że najlepiej sprawdzą się tutaj średnio-sztywne buty. Nie zapomnijmy też, że dobry but, to dobrze dopasowany but – przed kupnem wybierz kilka modeli i rozmiarów i przymierz w skarpetkach, w którym zamierzasz chodzić po górach i sprawdź czy pięta jest dobrze unieruchomiona oraz czy palce mają wystarczająco dużo miejsca. Przed dłuższą wędrówką lepiej żeby buty były rozchodzone – unikniemy pęcherzów i bolesnych otarć. MÓJ WYBÓR: Mammut Alnasca Źródło: MÓJ WYBÓR: Aku Camana Fitzroy Źródło: Bielizna termoaktywna / koszulki – w upalne dni wystarczy koszulka bawełniana, jednak i tak polecam stosowanie koszulek z poliestru lub poliamidu, które bardzo dobrze odprowadzają wilgoć na zewnątrz. W chłodniejszy i wietrzny dzień bawełna się nie sprawdzi i bardzo szybko możemy przemarznąć nawet podczas krótkiego odpoczynku. Pamiętajmy również, że najlepiej przed słońcem chronią ubrania w jasnym kolorze oraz o gęstym splocie. Wczesną wiosną i późną jesienią, kiedy dni są zdecydowanie chłodniejsze niż latem zabierzmy ze sobą koszulkę z długim rękawem. MÓJ WYBÓR: Alpinus Antero (krótki rękaw) / Alpinus Tactical Base Layer (długi rękaw) Źródło: Źródło: Softshell – odzież w góry to temat rzeka, a do tego tematu na pewno można zaliczyć rozważania, co do wyższości hardshell’u nad softshell’em. Ostatecznie zdecydowałem się na ten drugi – przed deszczem chroni mnie lekka kurtka przeciwdeszczowa bez membrany. Ubrania typu softshell charakteryzują się świetną oddychalnością i wiatrodpornością. Co prawda nie chronią przed deszczem, ale są zdecydowanie lżejsze i wygodniejsze o ciężkich, membranowych hardshelli. MÓJ WYBÓR: Marmot Rom M2 Źródło: Hybryda – jeszcze do niedawna znalazłby się tutaj klasyczny polar, jednak teraz podczas podejścia wystarcza mi wspomniany powyżej softshell, a w przypadku zimnych podmuchów na szczycie, czy chłodnych poranków docieplam się hybrydą z Decathlonu. Simond Hybrid Sprint, bo to o niej mowa składa się z 3 różnych materiałów: watoliny, elastycznego softshellu oraz polaru. Zostały one użyte w poszczególnych strefach. Polar znalazł zastosowanie pod pachami, softshell na dolnej części rękawów i pleców, a watolina w okolicach klatki piersiowej i pozostałej części pleców. Takie umiejscowienie materiałów zapewnia naprawdę dobrą ochronę i wydajność. MÓJ WYBÓR: Simond Hybrid Sprint Źródło: Szybkoschnące spodnie – stawiam na lekkie spodnie softshellowe, które nie krępują ruchów. Prawdę mówiąc, nie jest fanem spodni z odpinanymi nogawkami, sporadycznie też zakładam na szlak krótkie spodenki. Dzięki dobrej oddychalności i odprowadzaniu wilgoci lekkie spodnie softshellowe znakomicie nadają się również w upalne dni. Niewątpliwą ich zaletą (szczególnie w przypadku wędrówki w wyższych partiach np. Orla Perć) jest fakt, iż dobrze chronią przed wiatrem oraz są odporne na przetarcia. MÓJ WYBÓR: The North Face Speedlight Pant (materiał: Apex Aerobic) Źródło: Kurtka przeciwdeszczowa – kurtka w góry może nam zalegać na samym dnie plecaka, ale zawsze musimy ją mieć (nawet, gdy prognozy mówią o bezchmurnym niebie i braku opadów). Jak już wspominałem wcześniej, zdecydowałem się na odejście od ciężkich (i drogich) kurtek membranowym na rzecz softshella. Z racji tego potrzebowałem coś lekkiego na niespodziewany deszcz – wybór padł na „decathlonowskiego” Rain Cut’a, za którego zapłaciłem bodajże 40 zł. Oddychalnością może i on nie grzeszy i długiej ulewy nie zatrzyma, ale jest mega lekki i zajmuje mało miejsca w plecaku. Na poważniejsze wypady w góry zabieram już całkowicie inny arsenał z membraną Goretex Pro. MÓJ WYBÓR: Quechua Rain Cut Źródło: Skarpety – nawet najlepsze buty potrzebują dobrej skarpety, aby spełniały swoje podstawowe funkcje. Na wstępie odradzam skarpety bawełniane – szybko nasiąkają wodą/potem, rozmiękczają skórę i mogą powodować bolesne otarcia. W sezonie letnim najbardziej sprawdzone są te z domieszką Coolmaxu, co gwarantuje bardzo dobrą cyrkulację powietrza i długotrwałe uczucie suchości w bucie. Natomiast w chłodniejsze dni polecam skarpety z mieszaniną syntetyków i wełny Merino (im jej więcej, tym lepiej). MÓJ WYBÓR: Coolmax Expansive Travel (sezon letni) / Quechua Forclaz Warm (chłodniejsze dni) Źródło: Źródło: Chusta na głowę / czapka – osobiście nie lubię chodzić w czapkach i wszędzie zabieram swoją chustę wielofunkcyjną tzw. buffa. Dlaczego wielofunkcyjna? A no, dlatego że latem może uchronić nas od palącego słońca oraz może służyć do ocierania potu z czoła, a wiosną i jesienią z powodzeniem ochroni naszą szyję przed wiatrem lub zastąpi czapkę. Można ją do tego zawiązać i nosić na wiele sposobów – naprawdę warto ja mieć zawsze przy sobie. MÓJ WYBÓR: Buff Original Źródło: Rekawiczki – latem czasami mogą się przydać, wystarczą jednak cienkie rękawiczki, które nie zajmą dużo miejsca w naszym plecaku (w okresach przejściowych najlepiej spakować 2 pary w tym jedną cieplejszą). Nie należę do zmarzluchów, dlatego też rękawiczki najczęściej leżą w plecaku. MÓJ WYBÓR: Forclaz Trek 500 Stuptuty – zimą oczywiście nieocenione, zabezpieczają przed dostaniem się śniegu do buta. Znając jednak kapryśną i gwałtownie zmieniającą się pogodę w Tatrach uważam, że w sezonie letnim czasami również dobrze jest zabrać je ze sobą. Dobrze dobrane i zaciągnięte stuptuty uszczelnią granicę między nogami a butami i zapewnią czystość i suchość naszych nogawek i butów. Zwróćmy uwagę przede wszystkim na solidność zapięcia pod podeszwą oraz na materiał, który pokrywa łydki – niezmierne ważne jest, aby dobrze oddychał i był nieprzemakalny (umożliwi to sprawne wydalanie pary wodnej na zewnątrz). MÓJ WYBÓR: Deuter Boulder Gaiter Źródło: Sprzęt w góry Plecak: w tym poście skupiam się na jednodniowych lub maksymalnie weekendowych wypadach w góry, dlatego też rozpatruję tutaj plecaki mniejszych rozmiarów (20 – 35 l). Plecaki turystyczne muszą przede wszystkim umożliwić przenoszenie ładunku w pobliżu ciała i umieszczenie środka jego ciężkości ponad biodrami i nogami. Przy wyborze konkretnego modelu zwróćcie uwagę czy plecak posiada sztywny, wewnętrzny stelaż oraz pas biodrowy, który pozwala odciążyć ramiona. Jak spakować plecak? – ogólna zasada mówi, że najlepiej, kiedy ładunek obciąża przede wszystkim biodra, a jak najmniej plecy i ramiona. Stąd też powinniśmy starać się układać ciężkie przedmioty niżej i możliwie jak najbliżej pleców. MÓJ WYBÓR: Alpinus Teno 24 Źródło: Telefon komórkowy z naładowaną baterią: obowiązkowo wpisujemy do listy kontaktów numer alarmowy do służ ratunkowych GOPR/TOPR – 601 100 300 lub europejski telefon ratunkowy – 112. Polecam również zainstalowanie na smartfonach bezpłatnej aplikacji Ratunek, która wchodzi w skład oficjalnego systemu powiadamiania o zgłoszeniu wypadku. Więcej informacji na temat tego jak działa aplikacja oraz linki do pobrania znajdziecie tutaj: Dodatkowo zadbajmy o to, aby w telefonie znalazł się kontakt do bliskiej osoby oznaczony skrótem ICE (ang. In Case of Emergency). Nie zapomnijmy też przed wyjazdem poinformować bliskich o planowanej trasie wycieczki, o której godzinie planujemy powrót oraz zasygnalizujmy im niezwłocznie, jeśli wiemy, że nasz powrót będzie opóźniony. W przypadku, gdy nie zabraliśmy ze sobą powerbanka, starajmy się możliwie jak najbardziej oszczędzać baterię. Czołówka z zapasowym kompletem baterii: zawsze zabieram ze sobą czołówkę, ponieważ nigdy nie wiadomo na 100% czy uda się nam zejść przed zmrokiem i czy nie spotka nas coś niespodziewanego na szlaku. Przyda się nam ona również podczas zwiedzania jaskiń w Dolinie Kościeliskiej np. w Jaskini Mylnej (osobny post o jaskiniach Doliny Kościeliskiej znajdziecie tutaj i tutaj). Główną zaletą czołówki nad zwykła latarką jest to, że pozwala ona na mieć obie ręce wolne, przez co jest dużo wygodniejsza w użyciu. W sklepie zwracajmy uwagę czy nasza czołówka jest wodoszczelna, abyśmy mieli pewność, że będzie działała niezawodnie w każdych warunkach atmosferycznych. Dobrze jest zabrać także zapas baterii w razie „w”. MÓJ WYBÓR: Petzl Tikka Źródło: Kije trekkingowe: oj pamiętam jak długo wzbraniałem się od kupna, a później używania kijków. Bardzo długo uważałem je za kompletnie bezużyteczne. Wszystko zmieniło się diametralnie w momencie, kiedy wybrałem się z nimi po raz pierwszy do Doliny Pięciu Stawów, a następnie na Zawrat. Nie wierzyłem, że tyle mogą zdziałać – po pierwsze pomagają na uciążliwych podejściach, po drugie oszczędzają nam bolesnych zakwasów, a przede wszystkim odciążają nasze stawy kolanowe(gdzieś przeczytałem, że nawet o 30%). Co do samych kijów trekkingowych to w całej rozciągłości stoję za rozwiązaniem Flick Lock®, opatentowanym przez firmę Black Diamond. Jak dla mnie system ten jest niezawodny, szybko pozwala ustawić kije na wybranej długości oraz nie zużywa się tak szybko jak inne systemy rozporowe – według mnie inwestycja na długie lata i warto dołożyć trochę więcej pieniędzy. MÓJ WYBÓR: Black Diamond Trail Sport 3 Źródło: Termos: nawet w sezonie letnim staram się nie zapominać o termosie z ciepłą herbatą. Uwierzcie, nie ma nic lepszego jak kubek gorącej herbaty po ulewie, która zastała nas na samym szczycie. Oprócz długości utrzymywania ciepła płynu zwróćmy uwagę na zastosowany korek. Nie ukrywam, że jestem tu tradycjonalistą i preferuję klasyczny korek zakręcany od tych automatycznych typu „one-touch”. MÓJ WYBÓR: Fjord Nansen Honer 0,7L Źródło: Aparat fotograficzny: i jak tu wyjść z domu bez aparatu, którym będziemy utrwalali te piękne widoki? Zdecydowanie nie możemy o nim zapomnieć. Bardzo często zdarza mi się w wolnej chwili przeglądać zdjęcia lub filmiki z tras, które już przeszedłem, a poza tym co ja bym wrzucał na bloga? Z osobistego doświadczenia – pół roku zajęło mi wybranie aparatu odpowiedniego na górskie wycieczki. Szukałem czegoś, co robi zdjęcia dobrej jakości, ale przede wszystkim jest odporne na działanie czynników atmosferycznych (trochę taki „pancerniak”). Wybór padł na Olympus Tough TG-4 i jak na razie jestem z niego mega zadowolony. MÓJ WYBÓR: Olympus Tough TG-4 Źródło: Kask: góry w Polsce może i nie należą do tych najniebezpieczniejszych, a wspinaczka w nich nie należy do najtrudniejszej, ale uważam, że wychodząc w strefę wysokogórską warto zainwestować w kask. Stanowić on będzie przecież podstawową ochronę w przypadku spadających kamieni albo upadku z wysokości. Nie mówię o tym, żebyście zabierali go na szlaki w Tatrach Zachodnich, ale w Wysokich może się już przydać. Osobiście zabrałbym go na: Rysy, Żleb Kulczyńskiego, Kozią Przełęcz czy Orlą Perć. Nawigacja Mapa: jest zwolennikiem zabierania dobrej mapy turystycznej zawsze, nawet jeśli przeszedłem daną trasę kilkukrotnie i znam ją jak własną kieszeń. W przypadku załamania pogody lub gęstej mgły może ona okazać się nieoceniona w bezpiecznym powrocie do schroniska/kwatery. Po prostu trzeba ją mieć i tyle. Dodatkowo mapa ułatwia zaplanowanie wędrówki w górach oraz umożliwia monitorowanie jej przebiegu oraz czasu trwania. Najlepszy wybór to mapa laminowana – jest odporna na deszcz i zdecydowanie bardzie wytrzymała niż ta papierowa. MÓJ WYBÓR: Mapa turystyczna Tatr 1:27 000. Wydawnictwo: Expressmap Źródło: Kompas/GPS: wydaje mi się, że warto zabrać kompas ze sobą. W czasach popularyzacji elektroniki może to okazać się dziwne, ponadto chyba nie ma już smartfona na rynku, który nie posiada odbiornika GPS, ale jednak to dalej sprzęt elektroniczny i może nas w niespodziewanym momencie zawieść. Kompas nie zajmie nam dużo miejsca w plecaku, jest lekki, a przede wszystkim można go kupić za naprawdę niewielkie pieniądze. MÓJ WYBÓR: Quechua C 200 – kompas płytkowy Źródło: Ochrona przed słońcem Okulary przeciwsłoneczne: pierwszoplanowy środek ochronny przed palącym słońcem. Swoisty „must have” podczas wypadów w góry – dzięki nim nasze oczy nie będą nadwyrężone poprzez szkodliwe działanie promieni ultrafioletowych. Okulary powinny zatrzymywać 95-100% promieni UV. Warto też zadbać, aby oprawki okularów zawierały z boków osłonki, dzięki którym ograniczona zostanie ilość wpadających promieni słonecznych. MÓJ WYBÓR: Uvex Sportstyle 307 Źródło: Krem z filtrem UV: nie mniej ważny od okularów jest krem ochronny, bez którego przebywanie na słońcu w górach może doprowadzić do oparzeń słonecznych. Najlepiej, jeśli nasz filtr zatrzymuje zarówno promienie UVA (główny czynnik powodujący nowotwory skóry), jak i UVB (czynnik odpowiadający za poparzenia słoneczne). Osobiście zabieram ze sobą dwa rodzaje kremów ochronnych: SPF 50 (do stosowania na twarz) oraz SPF 30 (do stosowania na ręce, kark). MÓJ WYBÓR: krem przeciwsłoneczny Aptonia SPF 30 Źródło: Pomadka ochronna z filtrem UV: pomadka ochronna z filtrem UV uchroni nas przed nadmiernym wysuszeniem ust oraz ich pękaniem. Wybierając w sklepie zwróćmy uwagę, aby była ona odporna na zmywanie i zlizywanie oraz nie zapominajmy o częstym smarowaniu ust – zwłaszcza po piciu i jedzeniu. MÓJ WYBÓR: Nivea Sun Protect SPF 30 Źródło: Apteczka Kolejny obowiązkowy element, który musi znaleźć się w plecaku turysty górskiego. Apteczka powinna być niewielka, a cała jej zawartość umieszczona w wodoszczelnym opakowaniu. Absolutne minimum to: plastry opatrunkowejałowe kompresy z gazybandaż elastycznychusta trójkątnafolia NRC – może się przydać w sytuacji awaryjnejśrodek dezynfekującyśrodki przeciwbólowe oraz na biegunkę np. Smecta lub Nifuroksazydrękawice winylowenożyce MÓJ WYBÓR: apteczka turystyczna Vera Pozostałe / dodatki zestaw naprawczy – repsznury, igła i nitka, agrafki, taśma naprawcza (Duct Tape) nóż ze stałą głownią / scyzoryk wielofunkcyjny – do udzielania pierwszej pomocy, naprawiania sprzęty czy też przyrządzania jedzenia ogień – zapalniczka / zapałki w nieprzemakalnym pojemniku worki foliowe – na odpadki, brudne rzeczy itd. chusteczki higieniczne / papier toaletowyżel antybakteryjny / mokre chusteczki Jedzenie Wędrówka po górach wiąże się ze wzmożonym zapotrzebowaniem energetycznym, przez co zmuszeni jesteśmy dostarczyć naszemu organizmowi odpowiednią ilość składników odżywczych. Najlepiej sprawdzają się wysokokaloryczne posiłki, które dostarczą nam niezbędnego „paliwa”. Pamiętajmy też o zabraniu awaryjnej racji żywności, na wypadek niespodziewanego załamania pogody lub zbłądzenia. Na wypad w góry zabieram zazwyczaj ze sobą: bułki pełnoziarniste z serem żółtym lub pasztetem – w upalne dni wędlina może się zepsuć czekolada / batony musli / chałwa suszone owoce – rodzynki / morele / daktyle kabanosy orzechy napój izotoniczny – dobrze nawadnia i uzupełnia braki elektrolitówzapas wody – dwa litry na dzień to wydaję mi się rozsądnym minimum. Najczęściej dolewam do niegazowanej wody soku owocowego. Nasze zapasy podczas wędrówki możemy uzupełnić w schroniskach lub w czystych górskich potokach. Jeśli chcecie poczytać więcej na temat odżywiania w górach, to zajrzyjcie koniecznie pod poniższy wpis Podsumowanie Na zakończenie – pamiętajcie, aby nie traktować przedstawionej przeze mnie listy, jako wyznacznik tego, co powinniśmy spakować do plecaka na letni wypad w góry. Każdy z Was na pewno ma swoje indywidualne upodobania i na pewno znajdzie na niej zarówno rzeczy niepotrzebne, jak i takie, których tutaj brakuje. Śmiało rozszerzajcie listę o kolejne elementy! Jeśli uważasz, że będąc tu znalazłeś niezbędną wiedzę, inspirację do wyjazdu, praktyczne wskazówki czy odpowiedź na nurtujące Cię pytanie, to będę niezwykle wdzięczny za symboliczny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki. Dziękuje!
Co zabrać w góry latem? Wielu z nas zadaje sobie to pytanie. Miesiące letnie to sezon urlopowy, kiedy pogoda dopisuje, a my chętnie wyjeżdżamy w Polskę i za granicę, również na górskie ekwipunek jest jednak kwestią, którą trzeba przemyśleć odpowiednio wcześniej, aby zdążyć ze wszystkimi zabrać w góry latem? Zapraszamy Cię do przewodnika po ekwipunku potrzebnym na gorące czym pamiętać, jadąc w góry latem?Zacznijmy od podstawowych kwestii, o których należy pamiętać, jadąc w góry latem – dzięki nim ustalimy, co warto ze sobą rzecz, o której musimy wiedzieć, to fakt, że pogoda w górach jest kapryśna. Warunki mogą się zmienić bardzo gwałtownie i to, że rano, gdy wychodzimy z kwatery, na zewnątrz panuje upał – nie znaczy kompletnie nic. Wraz z wysokością oraz czasem, wszystko może się latem w górach mogą osiągać bardzo skrajne wartości, od ponad trzydziestu stopni na plusie, do nawet poniżej 10 stopni w górnych partiach krajobrazu. W każdej chwili może przyjść deszcz, najgorsze są jednak burze, szczególnie jeśli nie będziemy się mieli gdzie górskich wędrówek latem jest długi dzień, dzięki czemu mniej prawdopodobnym wydaje się, by zmrok miał zastać nas na szlaku. Mimo wszystko, nigdy nie wiemy, jak potoczy się sytuacja, więc zawsze warto być na to zaczniemy się pakować, ustalmy sobie…Co zabrać w góry latem? Co zabrać na 3dni a co na tydzień? Jedzeni i też góry w spakować się w góry latem?Pakowanie ekwipunku w góry latem wydaje się proste, jednak wielu turystów popełnia podstawowe błędy. Pamiętajmy o kilku zasadach:Dostosuj litraż plecaka do ekwipunku. Zbyt mały plecak może sprawić, że będzie trzeba zrezygnować z części rzeczy, a ich brak na szlaku może się okazać w najlepszym przypadku niedogodnością, natomiast w najgorszym – zagrożeniem zdrowia i życia. Z drugiej strony, plecak nie powinien być zbyt duży, by zawartość nie podskakiwała i nie przemieszczała się w środku podczas o zmiennej temperaturze, a szczególnie jej piętrowości. Jeśli porządne buty i kurtka wydają Ci się przesadą, pomyśl, że na szczycie może być kilkanaście stopni chłodniej, a do tego często wieje przenikający do kości coś wziąć i tego nie wykorzystać, niż nie zabrać i żałować, że się tego nie równowagę, by z jednej strony waga plecaka nie przewyższała Twoich możliwości, a z drugiej – by niczego Ci nie zabrakło. W tym celu wybieraj jak najlżejsze elementy o plecaku z dobrym systemem wentylacji grzbietu. Może i jest droższy, ale w trakcie wędrówki podziękujesz sobie za ten właśnie polecamy plecak kilka rzeczy, które koniecznie powinniśmy wziąć w góry, niezależnie od pory zabrać w góry latem na 3 dni? Sprzęt, akcesoria, jedzeni i poradyCo zabrać w góry (nie tylko) latem?Wybierając się w góry, zawsze powinniśmy pamiętać, by mieć ze sobą:Latarkę – nawet jeśli zamierzamy wrócić przed zmrokiem. Najlepiej wybrać czołówkę, by w razie potrzeby mieć wolne – weźmy trochę więcej, niż na kilka godzin. Lekkie jedzenie nie obciąży nas zanadto, a może nam uratować życie w razie sytuacji komórkowy – posłuży do wezwania pomocy, a także może zastąpić i/lub mapę oraz kompasPowerbank – sprawi, że nasz sprzęt elektroniczny nie zawiedzie nas w kryzysowej sytuacjiMultitoolZestaw survivalowyA teraz najważniejsze – jaki ekwipunek powinniśmy skompletować, idąc w góry latem?Sprawdź też jakie są najwyższe góry w odzież to podstawowa rzecz, którą powinniśmy zabrać w góry latem. Wakacje w najgorętszych miesiącach kojarzą się z odsłoniętymi ramionami, nogami i sandałami tudzież klapkami, my jednak odradzamy takie ubranie w chodzi o obuwie, powinniśmy się zdecydować na porządne buty trekkingowe za kostkę lub niższe, tak zwane podejściówki. Jeśli kupiliśmy nowe, specjalnie na tę wyprawę, nie zapomnijmy ich wcześniej rozchodzić, na przykład w mieście. Klapki, sandały i trampki mogą skończyć się nie tylko skręceniami i urazami stopy, ale także pogryzieniami przez owady, kleszcze, a nawet tego samego powodu polecamy wziąć ze sobą wysokie skarpety i długie, niezbyt luźne spodnie. Nie tylko osłonią nas przed zimnem na szczycie, ale także zapobiegną pokąsaniu przez komary i rzeczy, idąc w góry latem startujemy od t-shirtu z krótkim rękawem. Choć wysiłek fizyczny będzie nas rozgrzewał podczas wędrówki, i tak warto zabrać ze sobą ciepłą bluzę, a najlepiej kurtę typu softshell, która ochroni przed zimnem, wiatrem i opadami. Nigdy nie wiemy, co za kilka godzin zastaniemy na ważną kwestią jest nakrycie głowy. Czapka z daszkiem lub kapelusz uchronią nas przed nieprzyjemnymi skutkami przegrzania. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje pokusa, by je ściągnąć, gdy głowa oblewa się potem, ale nie róbmy tego. Kupmy po prostu nakrycie głowy z cienkiego, przewiewnego i jasnego materiału, by skóra miała odpowiednią wentylację, a promienie słoneczne zostały odpowiednio zabrać ze sobą w góry latem? Co zabrać w góry do jedzenia? Lista rzeczySprawdź też piękne góry w zabrać w góry latem? Napoje i żywnośćLato rządzi się swoimi prawami. Możemy spodziewać się wysokich temperatur, dlatego unikajmy zabierania ze sobą produktów, które łatwo się psują. Zatrucie nieświeżą wędliną, jajem czy produktami mlecznymi w górach może okazać się nie tylko nieprzyjemne, ale i bardzo groźne. Wybierzmy rzeczy, które są suche, pakowane w szczelne opakowania i nie trzeba ich przechowywać w raczej z warzyw i owoców, szczególnie miękkich, by nie zmagać się z plagą muszek owocówek. Unikajmy także słonych produktów, które wzmagają o pragnieniu mowa, unikajmy słodkich napoi, które go nie gaszą. Najlepiej sprawdzi się zwykła woda niegazowana lub napoje izotoniczne. Jeśli wiemy, że w miejscu, w które się wybieramy, znajduje się źródło, strumień lub rzeka, wystarczy nam lekka butelka z wbudowanym wszystko, zawsze warto mieć przy sobie przynajmniej pół litra wody mineralnej w zapasie, aby wykorzystać ją w ewentualnej sytuacji właśnie, sytuacje kryzysowe w górach mogą się zdarzyć każdemu i nie łudźmy się, że jesteśmy szczęściarzami, których takie rzeczy nigdy nie dotykają. Zawsze może być ten pierwszy raz, dlatego warto wziąć ze sobą zabrać w góry latem listaCo zabrać w góry latem? ApteczkaPodstawowe wyposażenie apteczki w góry latem stanowią środki ochrony przed owadami, którymi powinniśmy się pryskać co kilka godzin, by uniknąć swędzących bąbli lub, co gorsza, pasażera na się kleszcza to nie tylko niedogodność i stres, ale także zagrożenie poważnymi chorobami, jak borelioza czy odkleszczowe zapalenie jest także krem z wysokim filtrem, co najmniej SPF 30. Oprócz tego, w apteczce powinny się znaleźć:Plastry, w tym kilka na odciski,Jałowe kompresy,Bandaż elastyczny,Chusta trójkątna,Folia NRC,Octenisept lub inny środek dezynfekujący w małej butelce,Rękawiczki lateksowe lub winylowe,Podstawowe leki na: biegunkę, gorączkę, bólLeki łagodzące swędzenie po warto zabrać ze sobą worki na śmieci, by te nie mieszały się z zawartością plecaka, a także zapalniczkę lub zapałki w nieprzemakalnym opakowaniu, mokre chusteczki, nóż, zabrać w góry latem na kilka dni?Kilkudniowa wycieczka w góry latem jest bardziej wymagająca pod względem ekwipunku. Jeśli będziemy nocować w schronisku, wystarczy nam śpiwór, natomiast w razie noclegu pod chmurką potrzebne będą jeszcze namiot i karimata. Przyda się także zapasowa bielizna termoaktywna, butla z gazem i palnik, oczywiście się w góry za granicą, weźmy paszport lub dowód osobisty, gotówkę we właściwej walucie, a także dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, które pokryje także koszta ewentualnej akcji można zabrać w góry latem?Na koniec bardzo subiektywna lista rzeczy, które można zabrać ze sobą latem, choć nie są fotograficzny (najlepiej kompakt lub lekki bezlusterkowiec)Kij do selfie lub statywKamera sportowa, na przykład go pro,Lornetka,Słuchawki sportowe i odtwarzacz (wystarczy telefon),Instrument muzyczny – tylko jeśli potrafimy dobrze grać, inaczej nasi towarzysze mogą sprawić, że będziemy kolejną zaginioną w górach osobą 😉Od nas to ciekawi, co Wy zabieracie latem w góry. Jest coś, czego nie wymieniliśmy, a się bez tego nie ruszacie? A może część z wymienionych przez nas rzeczy uważacie za całkowicie zbędne? Dajcie znać w na Wasze opinie na forum dotyczące tego co spakować w góry latem?
Mocne słońce, wyższe temperatury, dłuższy dzień… – to wszystko zachęca nas, by wybrać się w góry. Nic dziwnego, że od czerwca po wrzesień szlaki rzadko świecą pustkami. Jak się przygotować do takiej wakacyjnej wycieczki? Latem, bardziej niż kiedykolwiek, stawiamy na wygodę, więc i łatwiej i częściej decydujemy się na lekkość i zwiewność. Taki trend podczas przygotowań do wyjścia w góry nikogo raczej nie zdziwi. Jest jednak pewne “ale”… Chociaż dla niektórych zabrzmi to jak truizm, warto pamiętać, że góry rządzą się swoimi prawami i nie wolno lekceważyć potęgi natury. Pogoń za lekkością, nie powinna być podszyta nonszalancją. A więc co zabrać w góry latem, żeby takie wyjście nie dostarczyło nam złych wspomnień? Doświadczeni turyści to wiedzą, początkujący – niekoniecznie. Z myślą o tych drugich, spróbujemy opisać przykładowy zestaw w sam raz na jednodniową wycieczkę w mniej wymagające rejony. Co zabrać w góry latem? W najcieplejszych miesiącach roku zwykle stawiamy na lekkość. (fot. Gregory) Co zabrać w góry latem? Jak ubrać się na wycieczkę? Szykując ubrania na letnie wyjście w góry, należy kierować się zasadami osławionej, “outdoorowej cebulki”, ale nie powinniśmy być przy tym zbyt ortodoksyjni. To oczywiste, że nie wszystkie warstwy musimy od razu na siebie zakładać. Warto jednak mieć je “pod ręką”. Nie zapominajmy, że góry bywają kapryśne! Nawet, jeśli wybieramy się na niewysokie Skrzyczne czy łagodną Radziejową, a rano świeci słońce, miejmy w plecaku zestaw, który ochroni nas przed wyziębieniem lub przemoknięciem, jeśli w ciągu dnia załamie się pogoda. Szykując się do wyjścia w góry należy pamiętać: – O bieliźnie termoaktywnej Latem na szlakach królują ubrania uszyte z włókien termoaktywnych i z pewnością nie jest to chwilowa moda. Chodzi o skuteczne odprowadzanie wilgoci i szybkie wysychanie, czyli kwestie niezwykle istotne, jeśli planujemy w górach trochę się zmęczyć. W tym kontekście najlepszym wyborem będą więc ubrania z włókien syntetycznych (póki co, nie do pobicia, jeśli chodzi o szybkie wysychanie). Doskonale sprawdzają się też cieńsze koszulki z wełny merino, które skutecznie odprowadzają wilgoć, by ta nie miała kontaktu z plecami. Do tego są one miłe w dotyku i odporne na brzydkie zapachy (co doceniają przede wszystkim miłośnicy dłuższych tras, podczas których nie zawsze jest gdzie zrobić pranie). Bielizna z wełny merino to jedna z najlepszych opcji na lato. (fot. Icebreaker) Osobę, która dopiero zaczynają swoją przygodę z górami i ewidentnie brak jej doświadczenia, często można poznać po bawełnianej koszulce. Miłej w dotyku, ale w tych warunkach zupełnie niepraktycznej. Gdy podczas zwiększonego wysiłku mamy na sobie taki właśnie t-shirt, musi to zaowocować nieprzyjemnym, ”mokrym kompresem” na plecach. Zdecydowanie odradzamy! [Więcej informacji o bieliźnie termoaktywnej na lato znaleźć można w naszym wcześniejszym poradniku] – O odpowiednich spodniach Spodnie długie czy krótkie? – to częsty dylemat turystów, którzy szykują się na letnią wędrówkę po górach. Chociaż wysokie temperatury skłaniają do tego, aby nieco wrzucić na luz, warto się jednak asekurować. Dłuższe nogawki będą na wagę złota, gdy na szczycie dopadnie nas przenikliwy wiatr. Wybór spodni na lato, to kwestia indywidualnych preferencji oraz wrażliwości na niskie/wysokie temperatury. Warte uwagi są zarówno modele uszyte z lżejszych wersji softshellu, jak i materiałów szybkoschnących. Praktycznym rozwiązaniem są tzw. spodnie 2 w 1 (z odpinanymi nogawkami). Zabranie na wycieczkę jedynie krótkich spodenek, obarczone jest ryzykiem. W przypadku nagłego załamania pogody, można po prostu zmarznąć. Co zabrać w góry latem? Spodnie z odpinanymi nogawkami pozwolą reagować na zmieniające się warunki pogodowe. (fot. Salewa) – O butach górskich Choć zwrot “buty górskie” kojarzy się z modelami masywniejszymi i, obowiązkowo, sięgającymi “za kostkę”, latem na szlakach spotkamy też lżejsze wersje obuwia. Przy wyższych temperaturach opcją kuszącą jest ubranie w góry tzw. podejściówek lub niskich butów trekkingowych. Trzeba jednak pamiętać, że wymienione obuwie nie chroni stopy w takim zakresie, jak “klasyczny” but górski. Wersje niskie to propozycja raczej dla osób bardziej doświadczonych, z “wyrobioną” stopą, mniej podatną na kontuzje. [Butom trekkingowym na lato przyglądaliśmy się w jednym ze wcześniejszych artykułów] – O skarpetkach trekkingowych na lato Można doskonale trafić z butami, ale jeśli nie dobierzemy do nich odpowiednich skarpet, zepsujemy cały, misterny plan. Idąc w góry, zapomnijmy o tym, co zakładaliśmy na stopy w mieście. Podobnie jak to ma miejsce w przypadku koszulek, nie sprawdzi się tu bawełna, która magazynowała by nasz pot. Skarpety dedykowane takim aktywnościom, są grubsze od “miejskich”. Muszą być wygodne i zdolne do odprowadzania wilgoci. Świetnie sprawdzają się tu wersje wykorzystujące wełnę merino, wzmocnione solidnymi włóknami syntetycznymi. Nakrycie głowy to latem konieczność. (fot. Buff) – O nakryciu głowy Latem musimy być przygotowani na mocniej operujące promienie słoneczne. Jeśli wybieramy się w góry, niewykluczone, że słońce da się nam we znaki jeszcze bardziej, niż na nizinach. W takich okolicznościach, czapka lub inne nakrycie głowy to konieczność. Szukając najlepszego dla siebie modelu, warto zwracać uwagę na detale. Dobrze, gdy czapka jest wykonana z lekkich, przewiewnych materiałów i posiada panele z siateczki. Na górskich szlakach spotkamy zarówno klasyczne i uniwersalne bejsbolówki, jak i różnego rodzaju kapelusze turystyczne. Dużym powodzeniem cieszą się też chusty wielofunkcyjne Buff, które zaskakują uniwersalnością i oprócz funkcji nakrycia głowy, mogą też spełniać wiele innych, równie pożytecznych ról. [O nakryciach głowy na lato przeczytać można w jednym z naszych wcześniejszych poradników] [Polecamy artykuł Łukasza Czubaka, w którym autor przedstawia aż 16 pomysłów na wiązanie chusty Buff ] – O okularach przeciwsłonecznych W górach zazwyczaj słońce operuje mocniej niż na nizinach, co może wpływać destrukcyjnie na nasz wzrok. Jeśli wybieramy się do miejsc, gdzie wciąż zalega śnieg lub lód, ten niekorzystny efekt zostanie zwielokrotniony. Zabranie na szlak okularów przeciwsłonecznych jest więc jak najbardziej wskazane. Ważne, żeby taki sprzęt posiadał filtr chroniący przed promieniami UV i soczewki odpowiedniej kategorii. Jak odróżnić prawdziwe okulary przeciwsłoneczne od tych, które takowe tylko udają? Te pierwsze powinny posiadać stosowny atest (np. ISO 9001:2000, 89/686/EWG, EN 166:2001 czy EN 1836+A1:2009). [W 8academy znaleźć można tekst Łukasza Supergana o okularach przeciwsłonecznych, które zabieramy w góry] Jaki plecak na letnią wycieczkę w góry? To zależy gdzie się wybieramy i czy jesteśmy skłonni z czegoś zrezygnować. (fot. Gregory) Jaki plecak wybrać? Strój, jaki mamy na sobie, to jedno. Równie ważne jest to, co zabierzemy ze sobą na szlak. Ale żeby myśleć o zgromadzeniu odpowiedniego ekwipunku, trzeba najpierw mieć się do czego spakować. Wybór plecaka ma spore znaczenie w kontekście naszego późniejszego komfortu, a podstawowe pytanie dotyczy litrażu. Skrajności nigdy nie są dobre. Tutaj ceną za zbyt duży minimalizm mogą być wypchane do granic możliwości kieszenie oraz przytroczone na zewnątrz akcesoria, które nasz bagaż upodabniać będą do choinki. Jeśli zaś wykażemy się zbyt daleko posuniętą przezornością, może okazać się, że nie sposób wypełnić wszystkich pustych przestrzeni i w plecaku coś nam lata. A więc jaki plecak na wycieczkę jednodniową, o jakiej tu mowa? Zwykle wystarczają modele o pojemności 20 – 30 litrów, chociaż odpowiednie dopasowanie plecaka zależy też od naszych osobistych preferencji i przyzwyczajeń. Są osoby, którym wystarczy kilkanaście litrów, ale też spotkać możemy turystów, którzy na wyjazd jednodniowy pakują się tak, jak inni na cały weekend. [O tym jak wybrać plecak na wycieczki jednodniowe pisaliśmy we wcześniejszym poradniku] Co zabrać w góry latem? Co spakować do plecaka? W dobrze spakowanym plecaku powinny się znaleźć akcesoria przydatne podczas wędrówki oraz ubrania “zdeponowane” na wypadek załamania pogody. Co dokładnie? Oto kilka podpowiedzi. Co zabrać w góry latem? W plecaku zawsze warto mieć coś cieplejszego. (fot. Columbia) – Bluza, polar lub softshell Nie sugerujmy się zbytnio tym, co widzimy na początku szlaku. Jeśli naszym celem są miejsca położone nieco wyżej, musimy być gotowi na nieco inną pogodę. Zwykle wraz ze wzrostem wysokości spada temperatura powietrza (przyjęło się, że co 100 m o 0,6°C – 1°C). Do tego na graniach i szczytach zwykle dosyć mocno wieje. To sprawia, że zawsze warto mieć ze sobą coś, co nie pozwoli nam się wyziębić. W tej roli doskonale sprawdzi się softshell, który jest lekki, dobrze oddycha i chroni od wiatru. Jeśli nie posiadamy tego typu odzieży, przyda się nawet zwykła bluza lub polar. – Kurtka przeciwdeszczowa Przelotny deszczyk lub prawdziwe oberwanie chmury? Latem w górach takie zjawiska nie należą do rzadkości, a miejsc gdzie można się schować, nie znajdziemy zbyt wiele. Jeśli więc nie spakujemy do plecaka dobrej kurtki przeciwdeszczowej, jest bardzo prawdopodobne, że po drodze zmokniemy. Niektórzy powiedzą: “nie jesteśmy z cukru” Zgadza się! Jednak gdy opadom towarzyszy gwałtowny spadek temperatury, moknąc narażamy się na szybsze wychłodzenie organizmu, a w konsekwencji na przeziębienie. Odzież przeciwdeszczową warto mieć. Ważne też, żeby była to kurtka, która faktycznie jest w stanie stawić czoła opadom, a przy tym pozwoli naszej skórze oddychać. Najlepiej spisze się lekki model z membraną: niewielki po spakowaniu, a dzięki mikroporom wodoodporny i oddychający. Wszelkiego rodzaju plastikowe peleryny, które nabyć można na straganach i w schroniskowych bufetach, działają tylko “połowicznie”. Deszczu – owszem – nie wpuszczą, ale pod tak szczelnym przykryciem z pewnością się mocno spocimy. Co zabrać w góry latem? Na pewno warto pamiętać o większym zapasie wody. (fot. Gregory) – Termos, butelka na wodę lub bukłak Co zabrać w góry latem? Podczas każdego wysiłku należy systematycznie uzupełniać wodę. Jeśli wędrujemy w upale, nasze pragnienie będzie większe, co musimy uwzględnić, pakując się na wycieczkę. Jak zabezpieczyć odpowiednią ilość napojów? Sposobów na to jest kilka: Niektórzy turyści, niezależnie od pory roku, wybiorą termos o odpowiedniej pojemności. Chociaż to naczynie zwykle kojarzy się nam z gorącą kawą lub herbatą, latem możemy wykorzystać je w nieco inny sposób. Jeśli do termosu wlejemy schłodzony napój, na dłużej zachowa on niską temperaturę. Butelka wielokrotnego użytku to ekologiczna alternatywa dla napojów serwowanych nam w plastikach typu PET. Takie naczynie wygodnie napełnimy “kranówką” lub wodą z górskiego potoku i spakujemy do plecaka. Bukłak na wodę jest rozwiązaniem, wybieranym ze względu na wygodę. Jeśli dysponujemy plecakiem kompatybilnym z systemem nawadniania, wystarczy wyposażyć się w specjalny woreczek, by móc uzupełniać płyny w marszu. Zakup bukłaka pozwala zaoszczędzić czas, gdyż nie musimy robić aż tylu przerw. Do tego umożliwia bardziej regularne nawadnianie organizmu, co jest korzystne dla zdrowia. [Po więcej informacji odsyłamy do artykułów: “Jaki termos w góry”, “Butelki na wodę wielokrotnego użytku – czy ma to sens?” oraz “Bukłak do plecaka”] Bukłak montowany do plecaka – takie rozwiązanie cieszy się dziś coraz większą popularnością. (fot. Gregory) – Przekąski Duży wysiłek wymaga też uzupełniania kalorii. Niezależnie od tego, czy planujemy zjeść obiad w schronisku, czy mamy ze sobą jakieś syte danie, dobrze jest spakować do plecaka mniejsze przekąski. Batony energetyczne albo suszone mięso zwalczą pierwszy głód i pozwolą bez przeszkód kontynuować marsz. [O batonach energetycznych przeczytać można w naszym wcześniejszym poradniku] – Mapa Kiedyś nie było opcji, wychodząc w góry należało wziąć ze sobą papierową mapę – zwykle mało poręczną i niezbyt trwałą. Teraz papier ma konkurencję w postaci aplikacji na smartfony czy urządzeń GPS. Czy nowoczesność jest w stanie w pełni zastąpić tradycję? Zdania na ten temat są mocno podzielone. Niezależnie od tego, co wybierzemy, z mapy trzeba umieć korzystać. Pewne jest też to, że jeśli zdecydujemy się na rezygnację z map drukowanych, musimy zadbać o niezawodne źródło energii. [Polecamy artykuł Piotra Czmocha “Nawigacja w górach – telefon, GPS, zegarek”] Gdy słońce chowa się za horyzont, pora sięgnąć po czołówkę. (fot. Gregory) – Czołówka Niby przy użyciu nowoczesnych aplikacji, łatwiej jest zaplanować trasę, a do tego dzień jest teraz wyjątkowo długi i mamy dużo czasu, by dotrzeć do celu. Nie dajmy jednak uśpić czujności! Na trasie może wydarzyć się wiele rzeczy, które opóźnią marsz i obrócą w niwecz nasze precyzyjne plany. Żeby nie wracać w egipskich ciemnościach (co jest nieprzyjemne, a bywa wręcz niebezpieczne), warto spakować do plecaka czołówkę. Taka latarka niewiele waży, a czasami jej pomoc bywa nieoceniona. [Po więcej informacji odsyłamy do artykułu “Jaka czołówka w góry?”] – Bank energii Rzecz, bez której współcześni turyści nie wyobrażają już chyba sobie wyjścia w góry. Smartfony, aparaty fotograficzne, czołówki… – wszystko to wymaga energii, której bez dobrego powerbanku może po prostu zabraknąć. W górach pomoc nie dotrze do nas od razu, dlatego na wszelki wypadek, warto mieć przy sobie apteczkę. (fot. Gregory) – Apteczka Piszemy o niej prawie na końcu, co nie oznacza, że jest to rzecz mniej ważna od reszty. Apteczka powinna znaleźć się w każdym plecaku. Co więcej, należy ją umieścić w miejscu łatwo dostępnym, bo gdy będzie nam potrzebna, mogą liczyć się sekundy. [Tego co powinna zawierać apteczka na wyprawę w góry, dowiedzieć się można z wcześniejszego tekstu] – Krem z filtrem W górach przydaje się niemal tak samo, jak podczas “plażowania” na morzem. Jeśli nie chcemy zafundować sobie poparzeń, warto mieć go pod ręką. Co zabrać w góry latem? Co jeszcze może się przydać? Powyżej wymieniliśmy rzeczy, które – naszym zdaniem – powinny znaleźć się w plecaku każdego górskiego turysty, traktującego góry z należytą powagą. Ale to nie są jedyne akcesoria, które mogą się przydać podczas wędrówki. Co zabrać w góry latem? Oto kilka praktycznych dodatków, bez których możemy się obejść, aczkolwiek ułatwią nam one pokonywanie kolejnych kilometrów szlaku. [Latem mogą dokuczać nam również insekty. Przeczytaj więc poradnik pod tytułem: Co na komary, co na kleszcze? Jak chronić się przed insektami?] Turyści z kijami trekkingowymi to dziś częsty widok na szlakach. (fot. – Kije trekkingowe Jeszcze nie tak dawno mogły wzbudzać sensację, dziś wielu fanów trekkingu, nie wyobraża sobie bez nich wyjścia w góry. To, że kije trekkingowe tak szybko zdobyły uznanie ludzi gór, nie jest dziełem przypadku. Ten prosty patent pozwala w znacznym stopniu odciążyć kolana. Wędrówka z kijkami jest do tego dużo bezpieczniejsza, gdyż zapewniają one dodatkowe oparcie w trudniejszym terenie. [O kijach trekkingowych przeczytać też można w naszym wcześniejszym poradniku] – Termos obiadowy Pojawił się stosunkowo niedawno i powoli zaczyna zdobywać popularność wśród osób, które lubią dobrze zjeść. Nic dziwnego! Dzięki niemu można posilić się pysznym domowym, ale przede wszystkim ciepłym, obiadem i to niezależnie od tego, gdzie się właśnie przebywa. Termos obiadowy to idealne rozwiązanie, gdy szykujemy się na jednodniową wycieczkę w góry, a wiemy, że na trasie nie spotkamy schronisk. [Termosom obiadowym poświęciliśmy jeden z poprzednich artykułów] – Turystyczny filtr do wody Jeśli planujemy uzupełniać zapasy wody w spotkanych po drodze akwenach, warto dodatkowo wyposażyć się w turystyczny filtr, który skutecznie zatrzyma zdecydowaną większość różnego rodzaju zanieczyszczeń. [Więcej informacji o takim sprzęcie znaleźć można w artykule “Turystyczny filtr do wody – czy warto?”] – Niezbędnik Trzeba coś uciąć, dokręcić lub otworzyć, albo ukroić? Na trasie zdarzają się rożne sytuacje. Uniwersalne narzędzie o niewielkich wymiarach pozwoli nam wybrnąć z nietypowych opresji lub – po prostu – przyda się w outdoorowej kuchni. Co zabrać w góry latem? Mimo, iż ta pora roku nie stawia przed nami wygórowanych wymagań, powinniśmy dobrze przemyśleć, co nam się może przydać na szlaku. (fot. Co zabrać w góry latem? Podsumowanie. To fakt, że przygotowania do letniej wycieczki w góry są dużo mniej skomplikowane, niż przygotowania do wędrówki zimą. Niezależnie od pory roku, gór nie powinniśmy jednak lekceważyć. Nonszalancja nie popłaca, a do niebezpiecznych sytuacji dochodzi także w niskich pasmach i latem. Pakujmy się z głową, by mieć przygotowaną odpowiedź na każdy z kaprysów aury. Jeśli wyruszymy na szlak dobrze przygotowani, z górskich wojaży czerpać powinniśmy przyjemność.